|
Archiwum
Zakładki:
Czytam, lubię, cenię
Emalia do emaliowania
Oglądam, zaglądam
Publicystyka i media
Różne, różniste
Słucham
Znani blogerzy (nie blagierzy)
Akcja Dwór Polski
|
środa, 13 stycznia 2010
Wszystkiego najlepszego w 2010! Wiem nie piszę już wyjątkowo długo, ale nie mam już nic sensownego do powiedzenia. Więc lepiej już milczeć. Kiepski ze mnie "blogopisacz" najwyraźniej. A może formuła się już wyczerpała... Był to na początku jakiś eksperyment, w który się wciągnąłem, ale już dłużej racji bytu za bardzo nie ma. Tak więc do wszystkich tych osób, które tu regularnie zaglądały:
WIELKIE DZIEKI Wam za wszystkie wpisy tutaj, wszystkie dobre myśli, słowa i "towarzyszenie" czasem w czymś... Dzięki :)
poniedziałek, 07 września 2009
Warren Zevon
Usłyszałem w serialu "Californication", odszukałem i spodobało się. Ostatnio słucham głównie tego soundtracku i płytki Jeniferever "Spring tides". Jedno i drugie warte polecenia. :)
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
„Przez ponad 20 lat pracy psychiatrycznej" - pisze dr Thomas Szasz -
„nigdy nie spotkałem psychologa klinicznego, który doniósłby na
podstawie planowanego testu, że pacjent jest normalną, zdrową
psychicznie osobą. Podczas, gdy niektóre czarownice mogły przeżyć próbę
wody przez pławienie, żaden «wariat» nie jest w stanie przejść
pomyślnie testów psychologicznych... nie ma zachowania lub osoby,
której nowoczesny psychiatra nie mógłby w sposób budzący zaufanie
zdiagnozować jako nienormalnej lub chorej".
Rozbawił mnie ten tekst :D
niedziela, 30 sierpnia 2009
Sabaton - 40 : 1
Trafiłem na to niedawno, wklejam, bo myślę, że warto popularyzować piosenkę i historię o której opowiada. To hołd szwedzkiego zespołu metalowego Sabaton dla polskich bohaterów bitwy pod Wizną. 40 na 1 to symboliczne oddanie dysproporcji między siłami niemieckim i polskimi. We wrześniu 1939r., 720 polskich żołnierzy przez 3 dni stawiało tam zaciekły opór 42 tys. żołnierzy Wermachtu - na jednego Polaka przypadało więc faktycznie 58 Niemców ze wsparciem artylerii, lotnictwa i ciężkiego sprzętu. Polakom udało się zatrzymać niemiecką ofensywę, walczyli do końca. Dowódca obrony jednego z odcinków w okolicy Wizny, kpt. Władysław Raginis, złożył przysięgę, że żywy nie odda bronionego terenu. Po wyczerpaniu amnunicji nakazał pozostałym przy życiu żołnierzom poddać się a sam popełnił samobójstwo. Kilkudziesięciu żołnierzy dostało się do niewoli, reszta bohaterskich obrońców Wizny zginęła. Kapitan Raginis został pośmiertnie odznaczony Złotym Krzyżem Virtuti Militari.
czwartek, 27 sierpnia 2009
Krasnal w za dużym garniturze, czyli jak to było na Radiohead
Na koncert wyruszyć czas. "Grał już ten krasnal w za dużym garniturze?" - podsłuchuję rozmowę jakichś rozbawionych, starszych facetów. Jeszcze nie grał. Zobaczymy, sprawdzimy tego krasnala na polskiej ziemi. Po drodze mijam jakiś domek z gatunku rudera, w oknie wystawiony głośnik i leci... "Optimistic". No, no... coraz ciekawiej się zapowiada :) Idę spacerkiem ulicą Garbary, miasto trochę pustawe, dopiero za Rynkiem trafiam na falę przeważnie młodych ludzi idących w jednym kierunku. No to dalszą orientację w terenie mam już z głowy - wystarczy trzymać się tłumu. Cytadela. Bramka i sprawdzanie co też mam w torbie. Dość pobieżne, bo za mną napiera już tłum a każda sekunda to dodatkowy zator. Trochę żałuję teraz, że nie wziąłem aparatu - przemycić go, to byłby żaden problem. Znajduję sobie miejsce. Support jak zwykle w takich sytuacjach jednym uchem wpada, drugim wypada. Wyczekiwanie na Radioheadów. Światło i... zaczyna się - pierwsze dźwięki "15 steps". Koncert był dobry, ale nie jakoś oszałamiająco dobry. Było okej - po prostu poprawnie. Wiele z tych piosenek ma niesamowity potencjał, dużo zależy od nagłośnienia i aktualnej formy Thoma i całego zespołu jak je zagrają - czy tak, że powie się sobie: "OK - dobra, to jest ten kawałek", czy tak, że kopara opadnie po prostu na ziemię. Wczoraj miałem wrażenie, że w większości przypadków zachodziła ta pierwsza wersja. Ale może to tylko moje odczucie... Poszczególne punkty programu zaliczone, dużo piosenek z "In Rainbows", trochę ze starszych płyt, trochę znanych powszechnie hiciorów jak "Karma Police", czy "Paranoid Android", no i zaskoczenie: nieśmiertelny "Creep" na koniec. Thom zdaje się powiedział, że zagrają go dlatego, że nie byli u nas już tak 'fucking long', jeśli dobrze go usłyszałem. W każdym razie 'fucking long', z całą pewnością nie byli. :) Co więcej. Poznęcali się trochę nad "Idioteque", ale w kierunku, który mi się podobał i którego można się było po nich spodziewać. To nie było i nie miało być 'radio-friendly': 3 minutowa pioseneczka w wygładzonej wersji dokładnie jak z płyty, oklaski zachwytu i jedziemy dalej. Co na mnie zrobilo największe wrażenie? Chyba niesamowite "Street Spirit" i "Lucky" (ciary chodziły mi po plecach), "15 steps" (świetne mocne uderzenie na wejście), zdecydowanie "Optimistic", może "Idioteque" właśnie. Trochę mnie rozczarowało wykonanie "Nude", czyli zmodyfikowanej wersji "Big ideas". Słyszałem jak Thom potrafi niesamowicie to zaśpiewać, a tutaj było tak sobie. Ale ja po prostu uwielbiam dawną, czysto gitarową wersję tej piosenki i nie podoba mi się to co Radiogłowi z nią zrobili, więc może jestem z założenia nieobiektywny w temacie. Momentami brakowało mi trochę więcej mocniejszych brzmień, takiego rockowego powera - większość piosenek z "In rainbows" jest dość minorowa i "wyjec z piekła rodem" jak sam Thom kiedyś o sobie powiedział, miał pole do popisu ;) Choć równowaga była względnie zachowana. Oczywiście został gigantyczny niedosyt, bo moja setlista byłaby inna i wybrałbym im wiele innych piosenek, które też chciałbym usłyszeć na żywo, ale to już niedosyt nie do uniknięcia - wpisany w każdy koncert ulubionego zespołu. Moja mała-priv-setlista (całkowicie niemożliwa do zrealizowania :) : "You", "Thinking about you", "Fake plastic trees", "Talk Show Host", "Sing a song for you", "Union", "Killer cars", "Faithless The Wonderboy", "A Reminder", "Polyethylene", "India Rubber". To są też przepiękne piosenki, a w większości dużo mniej znane. Najważniejsze, że wreszcie przyjechali, byli tutaj i zagrali dobry koncert. Oby następny raz nie był za kolejne 15 lat :) A tutaj więcej na ten temat: http://polskatimes.pl/gloswielkopolski/stronaglowna/155617,koncert-radiohead-na-poznanskiej-cytadeli-adrenalina-prosto,id,t.html#material_1
wtorek, 25 sierpnia 2009
Radiohead w Poznaniu
No to jestem w Poznaniu i czekam na dzisiejszy koncert Radiohead. Tak z pobieżnego zwiedzania bardzo spodobało mi się miasto - szkoda, że jest tak daleko. Trochę mnie tylko zaskoczyło, że ok 19 na Św Marcinie było tak pustawo. Spodziewałem się czegoś na kształt krakowskich tłumów, widać Poznań żyje jakimś swoim, mniej intensywnym rytmem, którego jeszcze nie znam. . . Za to dziś na Cytadeli tłumów pewnie będzie aż nadto. Zobaczymy, ciekaw jestem bardzo co zagrają i jak to wszystko wyjdzie. :)
niedziela, 16 sierpnia 2009
Jonasz Kofta "Staczać się trzeba powoli"
Kiedy codzienność zmęczy ci oczy A skrzydeł nie masz, by odfrunąć Narasta w tobie chęć, by się stoczyć Wypoczynkowo obsunąć Nie ma powodu się niepokoić Gdy sens tej zasady uchwycicie Staczać się trzeba powoli Żeby starczyło na całe życie Być wzorem dla samego siebie Modelem opiewanym w pieśniach Bardzo chwalebne, ale sam nie wiesz Kiedy sam siebie zaczniesz przedrzeźniać Życie to nie jest jeszcze życiorys Życie powstaje w brudnopisie Tylko staczać się trzeba powoli Żeby starczyło na całe życie Kiedy już wlazłeś pod górę Nerwy ci drgają napiętą struną Czas spuścić z tonu, trochę się stoczyć Wypoczynkowo obsunąć Pora balladkę w morał ustroić Więc - chociaż bywa rozmaicie Staczać się trzeba powoli Żeby starczyło na całe życie Garden State
"Powrót do Garden State" - niedawno odkryty film i soundtrack. Bardzo mi się spodobał :)
sobota, 01 sierpnia 2009
Godzina "W"
![]() źródło: http://www.powstanie-warszawskie-1944.pl/ Samoloty... Wolny naród musi być, wolny naród Trzeci dzień jak pale ogniem wilczura pysk Setny świński blondyn z trupią główką polazł ziemie gryźć, ziemie gryźć, ziemie gryźć Gar gówna tym gówno ryją i pstryczek w nos Rykoszet rozpieprzył zboże w kiter no spale papieros papieros papieros, papieros, papieros szlos, szlos, szlos Barykado nasza Polsko mała - Idź pod prąd ! Na barykadzie na Rejtana jeden z drugm będzie w portki rżnąć, w portki rżnąć, w portki rżnąć Żaden to wstyd wszak wszyscyśmy tutaj wiarą dusz Polka na RKM i granaty - Orkiestra dusz Pałacyk Michla Żytnia Wola bronią jej chłopcy spod parasola Pałacyk Michla Żytnia Wola bronią jej chłopcy spod parasola Pałacyk Michla Żytnia Wola bronią jej chłopcy spod parasola Pałacyk Michla Żytnia Wola bronią jej chłopcy spod parasola Słychać krok miarowy, krok szkopy w bok Bo grupy szturmowe idą walą "Tu zęby mamy wilcze, a czapki na bakier Tu się Prusakom siada na karku okrakiem" - Zbigniew Jasiński aka Rudy Słychać krok miarowy, krok szkopy w bok Bo grupy szturmowe idą walą "Tu zęby mamy wilcze, a czapki na bakier(...) Tu się Prusakom siada na karku okrakiem(...)" By nie wpuścić Hitlerowców do nieba ! Kolejny dzień jak pale ogniem wilczura pysk Kolejny świński blondyn z trupią główką polazł ziemie gryźć, ziemie gryźć, ziemie gryźć Gar gówna tym gówno ryją i pstryczek w nos Rykoszet rozpieprzył zboże w kiter no spale papieros papieros papieros, papieros, papieros Barykado nasza Polsko mała - Idź pod prąd ! Na barykadzie na Rejtana jeden z drugm będzie w portki rżnąć, w portki rżnąć, w portki rżnąć Żaden to wstyd wszak wszyscyśmy tutaj wiarą dusz Lao Che - "Barykada" |